Research Library of the Polish Composers' Union

Logo of the Research Library of the Polish Composers' Union
Polski
Powiększ czczionkę
Resetuj czczionkę
Zwiększ kontrast
Resetuj kontrast

Janusz Olejniczak (1952–2024) died on October 20th, 2024

Photo: In the foreground Janusz Olejniczak; photo by Marta Karska.

In the foreground Janusz Olejniczak;
fot. Marta Skotnicka-Karska

2024-10-28

Jutro, 29 października 2024 roku świat muzyczny pożegna Janusza Olejniczaka. Można się spodziewać, że liczni wielbiciele kunsztu tego niezwykłego pianisty stawią się o godz. 11 na uroczystość w kościele Wizytek w Warszawie, wielu też zapewne zaduma się gdzieś w zaciszu domowym, może słuchając jego wykonań, może wspomnień. Piękną audycję zapowiedziało właśnie o tej porze Radio dla Ciebie: o Artyście będą mówić Jerzy Maksymiuk (dyrygent, ale też kompozytor i pianista, który jeszcze niedawno grał w duecie z Januszem Olejniczakiem) oraz Jerzy Kisielewski (dziennikarz, syn Stefana Kisielewskiego – kompozytora, pianisty, pisarza).

Dorobek Janusza Olejniczaka to nie „tylko” Chopin, ale nie ulega wątpliwości, że wielu z nas, w tym muzyków i muzykologów, za Chopina pokochało go najbardziej. Zapewne wzmocniła te uczucia rola zagrana w filmie Błękitna nuta – podobnie jak on niezwykłym, wręcz kontrowersyjnym, w reżyserii Andrzeja Żuławskiego, z roku 1991. W takiej chwili, jak teraz, może to nie wstyd dać upust uczuciom.

Jego gra była niepozbawiona emocji, a jednak doskonale wyważona i zdyscyplinowana. Nie było po nim znać wysiłku, wyczuwało się wielkie skupienie nawet wtedy, gdy tematem był muzyczny żart. Wiele cech jego gry mogło być i z pewnością było wzorem dla licznych adeptów pianistyki. Na pierwszym planie niewątpliwie rubato – niepokojące i przejmujące do głębi, a jednak poddane ścisłym rygorom; jednoczące doskonale metrum – miarowe i jakby nieuchronne – z tym, co tę regularność próbuje zakłócać, rozbijać.

Chyba nie wszyscy wiedzą, że Chopin przygotowywał podręcznik – Metodę gry fortepianowej. Praca ta, przez niego nieukończona, została opracowana i wydana jako Szkice do metody gry fortepianowej przez Jeana-Jacquesa Eigeldingera w roku 1993; niedługo potem (1995) – w polskim przekładzie Zbigniewa Skowrona. Lektura fragmentów i porównanie z grą Olejniczaka nasuwają myśli, że mógłby on być chłonnym czytelnikiem.

Nad jego grą na pewno pochylą się teoretycy. Niech brzmi. Niech pozostanie żywy w naszej pamięci. (Iz.)

X